Trasa trzech dolinek by Sylwia Semow

Pierwsza z tras jaką chciałabym zaproponować jest roboczo zwana przeze mnie „biegiem trzech dolin(ek)” 😉
Na zachętę i dobry początek jej profil

profil

Trasa startuje na wysokości przystanku autobusowego Będkowice – Kawiory (dojazd linią 210 z pętli Bronowice Małe ok 30min). Startujemy asfaltem „w górę” wsi (tj tak jakby cofamy się w stronę Krakowa) by po ok 500m odbić w prawo na wyraźną szutrową drogę (jedyna taka, nie da się jej przeoczyć). Tutaj rozpoczynamy naszą podróż zielonym szlakiem rowerowym – dla łatwiejszej orientacji w terenie

dreptanie-polami

( ścieżka polami wyraźna, szeroka i wygodna)

 

biegniemy najpierw wzdłuż pól a następnie lasem lekko pofałdowanym terenem trzymając się tego szlaku do ok 3km.

lasem

(Wyraźna droga szlakiem rowerowym skrajem lasu. Z tej drogi kawałek za szlabanem będziemy odbijać w lewo)

 

 

Tutaj odbijamy w lewo na szlak czerwony (idzie równolegle ze szlakiem niebieskim!). Jednak nie zostajemy na nim
zbyt długo bo już po niecałym kilometrze odbijamy w prawo na szlak żółty który prowadzi nas wprost do naszej
pierwszej atrakcji na trasie – Doliny Bolechowickiej. Zaczynamy tutaj delikatny zbieg wąską ścieżką wzdłuż wąwozu.
Latem nie ma tam żadnych problemów ale w okresie jesienno-zimowym trzeba uważać na liście bo jest ich naprawdę dużo. Ok 6km dobiegamy pod Bramę Bolechowicką. Można tu w zasadzie o każdej porze roku spotkać wspinaczy i delektować się pięknie „wypolerowanym” wapieniem.

brama-bolecho-zima brama-bolecho-jesien

brama-bolecho-lato

(Brama Bolechowicka w trzech odsłonach: zima,  jesień, lato)

Dalej nasz trening wiedzie w prawo pod górę – tym razem szlakiem zielonym wspinamy się w stronę Gór
Karniowskich. Trzeba tu trochę uważać bo przez ok 200m szlak przebiega po drodze publicznej (na całe szczęście
mało uczęszczanej). Szlakiem zielonym wracamy w dobrze znane nam miejsce (odbicie na 3km). Jesteśmy teraz na ok  8km naszego treningu i skręcamy w lewo na szlak czerwony.

polem-do-kobyly

(Odbicie polami w stronę Doliny Kobylańskiej (jest tam ukryta w lesie przed nami!)

 

 

Biegniemy ok 300m polem i tutaj szlak odbija ostro w las. Uwaga! Tutaj mamy krótki ale bardzo stromy zbieg, jak jest
ślisko to jest tam bardzo niebezpiecznie więc trzeba uważać. Teraz znajdujemy się w Dolinie Kobylańskiej.

zbieg-kobyla

(leśna ścieżka tuż po stromym zbiegu)

 

Przebiegamy przez większą część Doliny więc możemy podziwiać nasze skały.

kobyla

(w Dolinie Kobylańskiej)

 

Warto zwrócić uwagę na Żabiego Konia – charakterystyczna skała z krzyżem po lewej stronie polany do której
dobiegamy (ok 10km).

zimowy-kon zabi-kon-jesienia

(Zabi Koń – w zimowej i jesiennej odsłonie)

 

 

Tu nasza trasa odbija w prawo na szlak zielony. Czeka nas kilometr dość stromego podbiegu. Na górze wybiegamy na parking i z niego skręcamy w lewo na drogę która prowadzi z Będkowic do Kobylan więc ponownie musimy uważać na ruch. Biegniemy nią 0,5km po czym odbijamy w prawo (również na drogę asfaltową) wiodącą nas do trzeciej dolinki – Będkowskiej (szlak czerwony). Biegniemy drogą asfaltową dnem doliny aż do leśniczówki (13km). Poznamy ją po tym że mamy po lewej stronie szlaban z zakazem wjazdu. Skręcamy właśnie tam i rozpoczynamy spokojny 2,5km podbieg na górę doliny (dobiegamy do szlaku czarnego) i w prawo wzdłuż granicy lasu biegniemy aż do odbicia szlaku żółtego (również w prawo).

laskiem

(ścieżką wzdłuż granicy lasu)

 

Tu rozpoczynamy 1,5km zbieg do dolinki. Na dole wybiegamy obok Sokolicy – największej ściany w naszych
podkrakowskich dolinkach.

sokolica

(Sokolica widziana z boku, od frontu imponuje – chcesz się przekonać – pobiegnij!)

Widok zdecydowanie godny uwagi  skręcamy w lewo dolinką (znowu jesteśmy na czerwonym szlaku) i biegniemy
delikatnie w górę. Dobiegamy do szerokiej szutrowej drogi wiodącej ostro w prawo (zdecydowanie ponad 90 stopni)
która pnie się w górę przez tzw Czarcie Wrota.

czarcie-wrota-zima

wrota

(Czarcie Wrota zimą i wczesną wiosną)

 

 

Mamy tutaj jakieś 0,5km podbiegu. Na górze wbiegamy ponownie na główną drogę we wsi i nią w lewo po niecałym
kilometrze docieramy na znany nam przystanek Będkowice-Kawiory.
Trasę można modyfikować – wydłużać i skracać również. Jeśli ktoś jest zainteresowany zgłębianiem tajników
dolinkowych tras to zapraszam do kontaktu. Chętnie pokażę moje ulubione trasy. Jest gdzie się zmęczyć, ale da się
ułożyć trasy tak by się nie namęczyć za bardzo 
Zaprezentowana powyżej trasa ma ok 20km długości i ok 700m w pionie. Więc nie jest tak strasznie!
Poniżej mapka

mapa

I przykładowy track jednego z moich przebiegów
https://www.endomondo.com/users/12235267/workouts/573792755 – tu można podejrzeć mapę w przybliżeniu.
Ale ogólnie orientacja w terenie nie jest szczególnie problematyczna 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Related posts

Leave a Comment